Aspekt psychologiczny
interesującą teorię dotyczącą alergii mają niektórzy naukowcy. Według nich uczulenia to nic innego jak swoista wewnętrzna walka umysłu. Tworzy się wykmyślonego wroga, gdyż gdy przychodi prawdziwy problem nie może się nic zrobić. Walczy się przeciwko temu co powoduje lęk, strach. Na przykład alergia na sierść kota, odnosi się do problemów z seksualnością alergika. Podobnie jest z alergią na pyłki, które to symbolizują płodność i rozmnażanie. Psychologia mówi o alergii jako agresji skierowanej przeciw sobie. To stała walka ze złym wrogiem. Alergia na kurz, pleśń w mieszkaniu, mówi o lęku przed wszystkim, co skalane, nieczyste orazzz przed "brudną robotą", myślami itp. Uczuleniowiec unika złych dla niego samego czynników, a naprawdę skupia się na unikaniu zdarzeń dla niego miemiłych, stresujących. Konkretnie tłumaczona jest alergia dotykowa, jako strach przed bliskością z drugim człowiekiem. Możliwe więc, że leczy się w zły sposób, nie ciało tutaj, lecz dusza jest chora. Alergik, żeby być zdrowym musi mieć w świadomości sedno własnej dolegliwości na tle psychicznym.